Jednym z najczęstszych tematów moich konsultacji z klientkami jest temat zawodowego „utknięcia” w miejscu. Poczucie zagubienia, zdezorientowania, czasami przytłoczenia możliwością różnych wyborów na ścieżce zawodowej – to wyzwania z którymi zmaga się wiele z nas. Ja sama również doświadczyłam tego frustrującego stanu, więc postanowiłam podzielić się wskazówkami, które pomogą ci ruszyć z miejsca.

Poczucie zawodowego utknięcia zdarza się bez względu na to, czy pracujesz na etacie, czy prowadzisz swoją firmę. To sytuacja, kiedy pomimo wkładanego w pracę wysiłku masz uczucie, że się już nie rozwijasz. Nawet jeśli pojawiają się nowe zadania czy wyzwania, to bardziej cię frustrują niż ekscytują. Stoisz w miejscu i czujesz co raz większą niechęć do pracy.

Bardzo często takie sytuacje pojawiają się w okolicach 35 roku życia. Jest to czas, kiedy zaczynamy uważniej przyglądać się jakości naszego życia. To czas, kiedy podsumowujemy nasze dokonania zawodowe i zastanawiamy się, co dalej. Zadajemy sobie pytanie, czy to już wszystko? Ile z moich marzeń i planów, które miałam udało mi się zrealizować? Te pytania pojawiają się, ale nie zawsze chcemy szczerze sobie na nie odpowiedzieć.

Zatrzymaj się

Stan utknięcia w życiu czy karierze jest bardzo frustrujący. Dla ludzi naturalną reakcją na taką sytuację jest chęć natychmiastowego ruszenia z miejsca. Zwłaszcza w dzisiejszych zabieganych czasach, kiedy każdą sekundę przeliczamy na pieniądze – czujemy ogromną presję, żeby działać. Rusz się! Działaj! Rób cokolwiek, ale działaj! – takie słowa słyszymy z każdej strony.

Zaczynamy więc działać – robimy cokolwiek i… za parę tygodni, miesięcy znowu utykamy w miejscu. Często dzieje się tak przy zmianie pracy – czujemy, że nie rozwijamy się w obecnej pracy, zmieniamy więc zajęcie na inne, a po jakimś czasie uświadamiamy sobie, że nic się nie zmieniło. Nasza satysfakcja z pracy nie poprawiła się, a my nadal czujemy się niedocenione i niespełnione. A frustracja się jeszcze zwiększyła, bo mimo zmiany pracy nic się w naszym życiu nie poprawiło.

Cały problem z utknięciem w miejscu na ścieżce zawodowej polega na tym, że zamiast działać bezmyślnie powinniśmy właśnie się zatrzymać. Tak – dobrze czytasz: jeśli utknęłaś to powinnaś wstrzymać się przed działaniem.

Zanim zaczniesz działać powinnaś poświęcić trochę czasu na przyjrzenie się swojej sytuacji. Nie chodzi mi o to, żeby delektować się tym stanem, tylko podejść do niego w bardziej metodyczny sposób.

Po pierwsze: odpuść sobie na razie wszelkie działanie. Poczucie stagnacji to sygnał, że powinnaś się przyjrzeć swojemu życiu. To czas kiedy warto zastanowić się gdzie jesteś i czy ta sytuacja ci odpowiada. Jeśli nie masz poczucia, że jest ci dobrze i że wszystko jest, tak jak powinno być, to warto zastanowić się nad tym, jak chciałabyś, żeby było.

Znajdź swój kierunek

Po drugie: nie zmienisz swojej sytuacji na lepszą, jeśli nie będziesz wiedzieć czego chcesz. Ruszenie z miejsca wymaga jasnej wizji życia, jakie chciałabyś prowadzić. Silnej wizji twojej przyszłej ścieżki zawodowej. Kierunku, w którym chciałabyś się rozwijać.

Bez wizji, która będzie cię inspirować i motywować do działania w najtrudniejszych momentach nie ruszysz z miejsca. A jeśli ruszysz, to za jakiś czas znów utkniesz, bo będzie brakować ci kierunku i wizji tego, co chciałabyś osiągnąć.

Wyobraź sobie, że wsiadasz do samochodu i masz przed sobą zdjęcie miejsca do którego masz dojechać. Widzisz na zdjęciu główny cel – budynek, miasto lub piękny krajobraz. Masz konkretny cel z adresem, który możesz zlokalizować na mapie. Ustalasz trasę, planujesz ewentualne przystanki, sprawdzasz, ile masz paliwa i jesteś gotowa, żeby ruszyć w drogę.

A teraz wyobraź sobie, że znowu wsiadasz do samochodu. Tym razem nie masz zdjęcia ani adresu – nie wiesz gdzie jedziesz. Nie możesz nic zaplanować, nie możesz sprawdzić miejsca na mapie. Nie wiesz ile czasu zajmie ci podróż i nawet nie wiesz, czy starczy ci paliwa. Ale musisz ruszyć, bo wszyscy wokół ciebie naciskają – ruszaj! Działaj! Jedź! Nie możesz stać w miejscu! Tracisz tylko czas!

Jak się czujesz w tej drugiej sytuacji? Jak daleko dojedziesz? I dokąd? Czy będzie to miejsce w którym chcesz być?

Tak właśnie najczęściej kończymy, kiedy działamy kompletnie bez wizji, bez określenia kierunku.

Żeby jednak stworzyć silną, inspirującą wizję musimy wiedzieć dlaczego ją tworzymy.

jak ruszyć z miejsca 2

Znajdź w tym sens

Po trzecie: zastanów się dlaczego potrzebna jest zmiana w twoim życiu zawodowym? Kiedy czujemy, że utknęliśmy mamy silną potrzebę zmiany tej sytuacji. Wiemy, że coś musi się zmienić, ale nie zastanawiamy się dlaczego.

Właśnie dlatego tak ważna jest ta chwila zatrzymania się i refleksji. To jest czas na zastanowienie się nad powodem zmiany. Dlaczego coś miałoby się zmienić w twoim życiu? Co ta zmiana ci da? Każda zmiana wymaga zaangażowania i wysiłku – po co chcesz podjąć ten cały wysiłek?

To ważny moment i warto poświęcić tyle czasu ile potrzeba na znalezienie odpowiedzi na te pytania. Nie przejmuj się tymi, którzy cię popędzają – jak znajdziesz odpowiedz na to, w jakim kierunku i dlaczego chcesz iść w swoim życiu to ruszysz od razu z miejsca. Na działanie przyjdzie więc jeszcze czas.

Problem jaki tutaj najczęściej się pojawia jest taki, że czasami boimy się odpowiedzieć na te pytania. Dlaczego? Bo nagle możemy sobie uświadomić, że zmiana będzie większa niż myślałyśmy. Nagle okazuje się, że zmiana będzie wymagać zmiany nawyków, zmiany otoczenia, ograniczenia kontaktów z ludźmi, którzy nas nie wspierają. Zmiana może wpłynąć na naszą rodzinę, na nasze finanse i inne obszary naszego życia.

A czasami jest nam trudno odpowiedzieć na pytanie “dlaczego“, bo…same nie wiemy czego chcemy.

Dostrzeż samą siebie

Po czwarte: Nie wiesz czego chcesz, bo przestałaś być ważna dla samej siebie.

Jesteśmy ciągle zabiegane, ciągle w niedoczasie. Kiedy rodzą się nam nasze kochane dzieci doba kurczy się niemiłosiernie. Nie starcza już nam czasu dla nas samych. Przecież małe dzieci same się nie obsłużą, mąż wraca późno z pracy, a kredyt nie pozwala na to, żebyśmy mogły zostać w domu i spokojnie się wszystkim zająć. Co wieczór padamy na twarz zmęczone po zrobieniu miliona zadań w pracy i w domu. W takich chwilach rzadko która z nas ma czas i ochotę zastanawiać się, „co to ja chcę w tym życiu osiągnąć”. Nie ma czasu na refleksję nad tym, co jest dla nas najważniejsze.

I tak właśnie docieramy do 35+ urodzin. Nagle okazuje się, że nie jesteśmy tam, gdzie chciałybyśmy być. Już dawno wyrosłyśmy ze stanowiska na którym pracujemy. Nie mamy żadnych widoków na awans, a ponieważ od 10 lat pracujemy na tym samym stanowisku, to wydaje się nam, że nie wpasujemy się w coś ambitniejszego.

To kolejny argument za tym, żeby jednak nie pędzić na oślep, zatrzymać się i zauważyć samą siebie. Zauważyć swoje potrzeby, to co jest dla ciebie najważniejsze, docenić samą siebie, a przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytanie: kim jesteś.

Jeśli nie poznasz samej siebie nie dowiesz się czego chcesz. Jak możesz zdecydować co wybrać, jeśli nie potrafisz powiedzieć, co najbardziej lubisz? Co cię w życiu naprawdę ekscytuje i daje radość? Co w sobie cenisz? Czym chciałabyś się podzielić ze światem?

Jeśli będziesz potrafiła odpowiedzieć sobie na pytanie kim jesteś i co jest dla ciebie ważne, to bez problemu odpowiesz na pytanie dlaczego i co chcesz zmienić w swoim życiu. Stworzysz silną wizję i bez problemu określisz kierunek, w którym chcesz się rozwijać.

Sprawdź, czy masz miejsce w kalendarzu

Po piąte: zaplanuj i wpisz do kalendarza.

Wiesz już w jakim kierunku chcesz iść i dlaczego. Cieszysz się na tą podróż, bo teraz już wiesz, że to jest właśnie to, co chcesz zrobić. Pozostaje teraz tylko sprawdzić mapę i policzyć, jaka odległość dzieli cię od celu. Zaplanować, czy potrzebne będą przystanki, ile i na jak długo się zatrzymasz.

Dzielisz trasę na odcinki, a te na jeszcze mniejsze części, tak żeby cała trasa przestała cię przytłaczać, a zachęcała do ruszenia z miejsca. Teraz tylko trzeba sprawdzić jak wyglądają terminy w twoim kalendarzu. Sprawdzasz ile czasu w ciągu dnia czy tygodnia możesz poświęcić biorąc pod uwagę, że masz małe dzieci, wracasz o 18tej z pracy, a w weekendy zawsze odwiedzasz rodziców.

Po tym jak wszystko zaplanujesz warto jeszcze przejrzeć, co możesz potrzebować podczas zmiany – wsparcie innych osób, trochę pieniędzy, zmianę nawyków, a może pozbycie się jakiegoś niepotrzebnego balastu?

Zielone światło – czas ruszyć!

W tym miejscu na skrzyżowaniu, na którym utknęłaś zmieniają się światła z czerwonego na zielone i już sama czujesz, że jesteś gotowa, żeby w końcu ruszyć. Tym razem jednak czujesz, że CHCESZ to zrobić, a nie MUSISZ. Tak jak czułaś, że utknęłaś, tak teraz czujesz, że możesz wreszcie działać. I nie działasz w stresie tylko czujesz, że wszystko jest spójne i w zgodzie z tobą.

 

 

* Ten wpis jest częścią cyklu postów o tym, jak ruszyć z miejsca, gdy utknęłaś na ścieżce zawodowej. Jeśli interesuje cię ten temat zapraszam do odwiedzania bloga i śledzenia na Facebook’u.

Poznaj 5 kroków, które pomogą Ci ruszyć z miejsca, jeśli utknęłaś na ścieżce zawodowej:

Pobierz PDF

5krokow zeby ruszyc

 

 

 

 

 

 

Share This