Pamiętam jak kilka lat temu przeczytałam w książce Briana Tracy „Zjedz tę żabę”, że tylko 3% ludzi zapisuje swoje cele i te 3 procent zwykle osiąga od 5 do 10 razy więcej, niż ludzie którzy nie zapisują swoich planów.

Z jednej strony zaskoczyło mnie, że cele w ogóle trzeba zapisywać. Przecież z reguły jeśli chcemy coś osiągnąć to i tak nasze myśli skupiają się wokół tego zadania, więc wystarczy mieć plan w głowie – dobrze sobie wszystko przemyśleć i ułożyć prosty plan działania. Po co więc tracić czas na zapisywanie?

Ale z drugiej strony zaintrygowało mnie to, że te 3 procent ludzi, którzy zapisują swoje cele osiągają dużo lepsze rezultaty. Jeśli można uzyskać lepszy efekt tylko poprzez nabazgranie paru słów na kartce czy zapisanie w aplikacji, to czemu nie spróbować?

Dlaczego warto zapisywać cele?

Przy dzisiejszym natłoku zadań nasz mózg nie jest w stanie zapamiętać wszystkiego. Informacje bombardują nas ze wszystkich stron i trudno skupić się na czymś dłużej. Te same urządzenia, które są dla nas informacyjnym przekleństwem zapamiętują setki numerów znajomych i tonę ważnych dokumentów. Mogą również pomóc zrzucić najważniejsze sprawy z naszej głowy. Zapisując regularnie nasze plany i rezultaty możemy lepiej kontrolować nasze działania. Szybko też możemy przeanalizować historię działań prowadząc nawet uproszczony dziennik – czego nie można powiedzieć o naszym mózgu, bo ten raczej kiepsko radzi sobie w pamiętaniu szczegółów z przeszłości.

Regularne zapisywanie i śledzenie celów ma dla mnie wiele korzyści. Po pierwsze uwalniam umysł od ciągłego myślenia o projektach, które chcę zrealizować. Nie muszę ciągle myśleć i dopisywać w głowie szczegółów, martwić się, że czegoś zapomnę, bo wszystko mam zapisanie w jednym miejscu.

Po drugie, mam większą jasność co do tego, co dokładnie chcę osiągnąć. Wcześniej zdarzało się, że mimo starań efekt mojej pracy nie do końca odpowiadał moim oczekiwaniom. Teraz zanim w ogóle zabiorę się do pracy dokładnie określam, jakiego rezultatu oczekuję. Wypisuję różne scenariusze działań, uwzględniam różne metody i opcje. Dzięki temu mam większy wybór rozwiązań, które mogą mi się przydać w innych projektach.

Po trzecie, prowadzenie takiego bardzo uproszczonego dziennika pomogło mi znaleźć słabe strony – jak to się dyplomatycznie mówi „obszary do poprawy”. Wiem dokładnie nad czym muszę bardziej popracować. W ten sposób jestem też wyczulona na znajdowanie rozwiązań, które mogą mi się przydać w poprawieniu moich wyników.

Przez regularne zapisywanie i śledzenie planów wyćwiczyłam nie tylko większą elastyczność, ale przede wszystkim realistyczne podejście do zadań. Już nie wypisuje kilkustronicowych list do zrobienia. Nie ustalam też nierealistycznych terminów.

Co zapisywać, gdzie i kiedy?

Najlepiej zacząć od uproszczonego dziennika – zapisujesz dosłownie kilka haseł np. ukończyć raport, sprawdzić dokumenty, itp. Chodzi o to, żeby zapisywanie zajęło najwyżej parę minut i w szybki sposób uwolniło ciężar z głowy. Ja lubię tradycyjne metody, czyli zapisywanie w różnego rodzaju zeszytach, notatnikach lub po prostu w kalendarzu. Jest też cała masa aplikacji, jeśli wolisz zapisywać wszystko w smartfonie – jednak jest to temat na osobnego posta.

Co zapisujemy i kiedy:

Rano:

Dobrze jest miło rozpocząć dzień, więc zacznij zapisywanie od kilku rzeczy, które od razu podniosą cię na duchu:

1 rzecz za którą jesteś wdzięczna – rozpoczęcie dnia od zapisania rzeczy, która jest dla ciebie ważna i czujesz się szczęśliwa, że ją masz, wprawi cię od razu w pozytywny nastrój. Ta jedna ważna rzecz może dotyczyć ludzi lub miłej sytuacji, która wydarzyła się poprzedniego dnia – np. pomogłaś komuś w czymś.

Dodatkowo, żeby wzmocnić motywację możesz wybrać jakiś inspirujący cytat twojego ulubionego autora. Chodzi o to, żeby wybrać coś, co przemawia do ciebie i da ci pozytywną energię na cały dzień.

Następnie przejdź do celów na dany dzień:

Cele, które chcę dzisiaj osiągnąć:

Na początku najlepiej wyznaczyć jeden główny cel na dzień. Można dopisać ewentualnie dodatkowe 2 mniejsze zadania, ale głownie skupiamy się na ukończeniu tego jednego najważniejszego zadania. Im mniej zadań, tym większa motywacja do działania i tym większe szanse, że dasz radę ukończyć zadanie. Poza tym to świetne ćwiczenie na określenie, co tak naprawdę jest dla ciebie najważniejsze.

Jaki rezultat chcę osiągnąć? – najważniejsze, żeby skupić się na wyniku, a nie na działaniu. Działania są tylko sposobem na ukończenie zadania. Dokładnie sprecyzuj, co chcesz osiągnąć.

Dlaczego chcę to zrobić? – musisz sobie odpowiedzieć na pytanie jakie ważne emocje stoją za wyznaczonym celem, jakie ważne pragnienia chcesz zrealizować? Pomyśl o słowach, które na ciebie działają. Jeżeli marzysz o czymś zrób burzę mózgów i wypisz słowa, które kojarzą ci się z tym marzeniem. Wybierz 3-5, które szczególnie na ciebie działają i użyj je przy formułowaniu celu.

Jak to zrobię? – plan działania, czyli co musisz zrobić, żeby osiągnąć cel. Pomyśl nie tylko o sekwencji poszczególnych zadań jakie musisz wykonać, ale także o  potencjalnych przeszkodach. Postaraj się pomyśleć o tym, co może pójść nie tak na poszczególnych etapach i wypisz sposoby na pokonanie tych przeciwności. W tym punkcie skup się na ostatecznym rezultacie, na tym co chcesz osiągnąć. Nie trać z oczu głównego celu. Działania mają wesprzeć twoje starania, ale nie są celem samym w sobie.

Termin / czas wykonania – zastanów się ile czasu potrzebujesz na wykonanie swojego planu. Ile dokładnie czasu zajmie ci każde zadanie. Do czasu wykonania dodaj co najmniej 30-50% zapasu – niestety życie zazwyczaj bierze górę nad naszymi planami, dlatego warto mieć parę dodatkowych minut/ godzin w zapasie, żeby zapobiec frustracji.

Ocena – możesz zabawić się w nauczyciela i wystawić sobie ocenę za zrealizowanie całego zdania. Możesz też ocenić jakąś konkretną część, którą chciałabyś poprawić – np. wydajność lub koncentracje nad zadaniem. Użyj skali ocen np. od 1 do 5. Albo zrezygnuj z ocen i skup się na nagrodach.

Jaką nagrodę otrzymam za osiągnięcie wyznaczonego rezultatu – jeżeli brakuje ci motywacji albo musisz zmierzyć się z wyjątkowo trudnym zadaniem wyznacz specjalną nagrodę za wykonanie zadania. Oczywiście nagroda nie musi być rzeczowa. To może być jakieś zajęcie, które lubisz robić, spotkanie z przyjaciółmi, czy po prostu coś, co poprawi ci humor.

Wieczorem:

Na koniec dnia warto poświęcić 10 minut na szybkie podsumowanie. Sprawdź, czy udało ci się zrobić to, co sobie zaplanowałaś. Dodatkowo możesz dopisać poniższe 3 rzeczy:

Co dobrego mnie dziś spotkało? – na pewno jest jakiś drobiazg, który wywołał uśmiech na twojej twarzy. Warto zapamiętać taki moment i zapisać go w dzienniku.

Jaką rzecz mogę poprawić jutro? – pomyśl, co możesz zrobić lepiej, nad czym musisz jeszcze popracować, żeby zbliżyć się do swojego celu.

Prosty plan na dzień kolejny – wypisz 1 najważniejsze zadanie na kolejny dzień. Dzięki temu rano będziesz wiedzieć na czym się skupić. Możesz pójść dalej i wypisać mniejsze kroki, żeby od rana zacząć działać. Nie będziesz musiała się zastanawiać co masz robić i jak, tylko od razu podejmiesz akcję.

Dobrym pomysłem jest też zapisywaniu 1 rzeczy, której się nauczyłaś danego dnia. W ten sposób możesz łatwo utrwalić sobie wiedzę zdobytą na kursie lub szkoleniu. Ja uwielbiam czytać książki, więc najczęściej wpisuję do kalendarza 1 zdanie, które chciałabym zapamiętać lub które w przyszłości może być dla mnie inspiracją.

Zapisywanie i śledzenie postępów przez 7 dni:

Jeśli chcesz zacząć prowadzić taki prosty dziennik celów to na początek zastanów się dlaczego chcesz to robić. Musisz mieć konkretną motywację, widzieć sens w tym, bo inaczej wszystko skończy się na zamierzeniach. Jeśli uświadomisz sobie, że prowadzenie dziennika pozwoli ci np. szybciej osiągnąć  wymarzoną wagę czy ukończyć ważny projekt, łatwiej przyjdzie ci zapisywanie. Zastanów się jakie dodatkowe korzyści przyniesie ci zapisywanie celów i śledzenie działań. Dlaczego chcesz prowadzić taki dziennik – jakie cele osiągniesz i co stracisz jeśli tego nie zrobisz.

Nawet jeśli będziesz prowadzić taki uproszczony dziennik przez parę dni, na pewno szybko wzmocnisz motywację, bo zobaczysz jakie robisz postępy. Szybko też wychwycisz rzeczy nad którymi jeszcze trzeba popracować. Dodatkowo czytanie o rzeczach za które jesteś wdzięczna, wzmocnione inspirującymi cytatami nastawią cię pozytywnie na cały dzień.

Prowadzenie takiego dziennika pozwala również na prześledzenie rezultatów decyzji – możesz prześledzić, które decyzje były dobre i gdzie popełniłaś błędy. W ten sposób unikniesz popełniania kolejnych i może następnym razem podejmiesz lepszą decyzję.

Prowadzenie dziennika nie zajmuje dużo czasu – rano od 10 do 15 minut i tyle samo wieczorem. To ma być prosty rejestr kilku ważnych dla ciebie haseł a nie pamiętnik – chyba, że uwielbiasz pisać i masz mnóstwo wolnego czasu, żeby codziennie zapisywać po kilka stron. Ważne jest, żeby wyrobić sobie nawyk codziennego zapisywania tych kilku ważnych dla ciebie informacji. Zrób podsumowanie po kilku tygodniach – jestem pewna, że będziesz mile zaskoczona, jak wiele udało ci się zrobić w ciągu tego czasu. Mam nadzieję, że nabierzesz apetytu na więcej i postawisz sobie kolejne ambitne cele.

 

A Ty, zapisujesz cele, które chciałabyś zrealizować? Czy pomaga Ci to w realizacji? Czy widzisz różnicę odkąd zaczęłaś to robić?

 




Share This